Posty

Przekonania

Obraz
Otwartość na to, że się zmieniamy, że zmieniamy swoje opinie, jest rozwijająca. Stawanie się sobą to proces, który nigdy się nie kończy. Ewa Jarczewska-Gerc Przekonania są trudnym tematem, bo praca nad nimi przypomina przysłowiowe oddzielanie ziarna od plew. Są czymś, co przyjmujemy za pewnik, o czym jesteśmy przeświadczeni,  tak jest i już . Tylko część z nich nie jest nasza.  Tak nas uczono albo ktoś nas przekonał, a może gdzieś usłyszeliśmy? Stanowią standardowe wyposażenie, nad którym już się nie zastanawiamy, nie kwestionujemy, bo przecież tak jest. Na szczęście nie wszystkie są negatywne, bywają pozytywne, jak przeświadczenie o tym, że ludzie są pomocni, albo że dobro wraca. Zwykle jednak towarzyszy nam wiele negatywnych przekonań. I to one mogą sprawić kłopot. Są poza świadomą kontrolą, dopóki nie zaczniemy im się bacznie przyglądać. Życie jest ciężkie, jestem beznadziejna, do niczego się nie nadaję, brudy należy prać we własnym domu, prawdziwa miłość trwa wiecznie...

O lękach kobiet dojrzałych

Obraz
Rok temu pisałam o dobrych stronach dojrzałego wieku, jest ich wiele. Niestety nie można udawać, że są tylko i wyłącznie dobre. Jedną ze złych jest to, że nosimy w sobie wiele lęków i chciałabym, byśmy odważyły się o nich rozmawiać. Te lęki dotyczą niemal wszystkich sfer życia. Powoli lub nie, uświadamiamy sobie, że jesteśmy już w tej drugiej połowie. Trzeba tę myśl oswajać, ale bywają sytuacje, które wytrącają nas z równowagi, a do tego okazuje się, że w stereotypach jest dużo prawdy. Często słyszymy, że kobieta „w pewnym wieku” staje się niewidoczna, przezroczysta. Niektóre z nas odczuwają to boleśnie przeglądając się w oczach innych. Ja wolę patrzeć w lustro, a gdy to robię, nie mogę udawać, że nic się nie zmienia. Krótko mówiąc obserwuję, że robi się ze mnie pani starsza , dostrzegam ślady upływu czasu i bywa mi z tego powodu smutno. Jednak bardziej przeraża mnie wszechobecne lekceważenie osób starszych. I choć mój „słuszny wiek” jest jeszcze z tych początkująco „słusznych”, to...

Skradziony rower

Obraz
  Powoli wprowadzałam się w urlopowy nastrój, z zadowoleniem myślałam o zakończeniu roku szkolnego (matki wiedzą, co mam na myśli), a tu taka niespodzianka. Mieliśmy włamanie do piwnicy. Ukradli nam rower, nie byle jaki niestety, ulubiony. Były dwa, ale widocznie złodziej był jeden. Rowerowe wycieczki zawieszone.   Dla mojego męża, rower to pasja, dla mnie przyjemność i akceptowalna forma ruchu, bo sportowiec ze mnie żaden, ale dzisiaj nie o tym, tylko o reakcji na tę przykrą wiadomość. Zauważyłam, że reakcja na niepowodzenia i doznane przykrości zależy nie tylko od rodzaju przykrości, schematów, w których tkwimy, ale też od stanu ducha czy umysłu, w którym aktualnie się znajdujemy. Kiedyś ta wiadomość by mnie przytłoczyła. W mojej głowie natychmiast pojawiłyby się myśli, znowu ja, albo dlaczego ja, znowu coś, wszystko idzie nie tak, jeszcze i to… Co więcej pojawiłby się lęk. Pewnie to znacie. Faktem jest, że takie włamanie do cudzej własności zaburza poczucie bezpieczeń...

Co z tym zrobię?

Obraz
To już kolejna lekcja od Andrzeja Tucholskiego. Pierwsza dotyczyła „zobaczymy”, pamiętacie?  Z dużą satysfakcją i zaciekawieniem obejrzałam występ na TED (YT) dotyczący wysokosprawczości. Z satysfakcją, bo odnotowałam, że część tej lekcji już odrobiłam, z całkiem niezłym skutkiem. Z zaciekawieniem, bo to nieco inne spojrzenie na sprawczość. Andrzej Tucholski mówi o wszechobecnej epidemii rozpaczy. Zdaniem prelegenta mają na nią wpływ nasze wybory, relacje i emocje. W owej rozpaczy towarzyszą nam poczucie beznadziei, cynizm i niesatysfakcjonujące relacje międzyludzkie. Wynika to również z tego, że wciąż próbujemy siebie naprawić. Nieustannie szukamy sposobu, miotając się między jednym a drugim pomysłem. Po etapie ciągłego udowadniania swojej wartości, gonitwy, realizacji obowiązków, bycia najlepszą wersją siebie, słyszymy, że trzeba odpuścić, być dla siebie łagodnym, sama Was do tego namawiam. Oczywiście każdy musi znaleźć swoją drogę, to tylko jakaś propozycja. Tyle że w ...

Życie polega na dniu

Obraz
Bywają w moim życiu chwile zwątpienia, okresy, w których dopada mnie smutek, obniżenie nastroju albo zwyczajnie, po ludzku, jest mi źle. Nie musi być tak, że coś konkretnego się wydarzyło. Ot, taki nastrój. Gorszy dzień, albo tydzień… W najlepszym wypadku świat nie zachwyca, w tym gorszym, no cóż, określenie samo się nasuwa, jest do.... Na początku się na to godzę, przecież to życie. Wiadomo, składa się z różnych chwil, tych gorszych też. Lecz gdy trwa zbyt długo, boję się, że ugrzęznę i tam zostanę. Wtedy poszukuję sposobów na ruszenie z miejsca. Znacie mnie już trochę, więc wiecie, że zwykle szukam ich w mądrych słowach. Życie polega na dniu. To zdanie powiedział profesor Bartłomiej Dobroczyński w rozmowie z Dariuszem Bugalskim w K3, wiem, że ze mną zostaną. Życie polega na dniu, tym właśnie, który jest dzisiaj i każdym kolejnym. A skoro tak, to także na tej chwili. Może świat nie zachwyca, może nawet nieco przytłacza, ale tu, teraz, w tym momencie, może wcale nie jest tak okropnie? ...

Mija rok...

Obraz
Rok temu rozpoczęłam swoją przygodę z blogowaniem. Przez ten czas leczyłam swoją duszę, poszukiwałam ukojenia i dobrych, mądrych słów. Robiłam wszystko, żeby zastosować się do rady Pani Agnieszki i nie zapominać, że życie powinno być dobre. Do tego samego chciałam nakłonić także Was. Nieczęsto się do mnie odzywaliście, ale z blogowych statystyk wiem, że zaglądaliście. Dzisiaj chciałabym Wam podziękować, za to, że byliście, że mi towarzyszyliście, a także za to, że część z Was mi zaufała i przy tej, czy innej okazji opowiedziała swoją historię. Przytulam Was bardzo mocno. Jaki był ten rok? Jacek Walkiewicz, specjalista od spełniania marzeń, mówi o tym, że każde marzenie jest jak góra, na którą trzeba się wspiąć. Są takie, na które wbiegamy szybko i bez zadyszki, inne są nieco bardziej wymagające i co ważne, na niektórych szczytach zostajemy dłużej, z innych schodzimy, żeby wspinać się na następne. Tak było ze mną. Marzyłam, żeby podzielić się tym, czego się nauczyłam, a także podz...