Posty

Wyświetlam posty z etykietą złość

Mówi ludziom to, co jej zdaniem chcą usłyszeć...

Obraz
„Mówi ludziom to, co jej zdaniem chcą usłyszeć, po czym ma do nich żal.” Notatki dla Johna , Joan Didion W chwili, w której przeczytałam powyższe zdanie, natychmiast stanęło mi przed oczami milion sytuacji, w których tak właśnie zrobiłam. Na przykład wtedy, kiedy mąż mnie o coś prosił, a ja niekoniecznie miałam ochotę na realizację jego prośby, a jednak się zgodziłam. Niby dla świętego spokoju, ale spokoju nie było, bo mąż musiał za to zapłacić, w końcu nie ma nic za darmo. W takich sytuacjach fukam i złoszczę się, nie jestem specjalnie miła, a i to pewnie mało powiedziane. Oczywiście można zadać pytanie, dlaczego nie chcę mówić o swojej niewygodzie, wtedy jednak należałoby rozwinąć temat, a na to potrzebny byłby więcej niż tylko jeden skromy post. Dlatego napiszę bardzo ogólnie. U mnie zwykle bywa tak, że nie mówię nie , bo nie chcę komuś zrobić przykrości albo uważam, że tak właśnie należy postąpić. Bywa, że nie mam siły lub ochoty mierzyć się z konsekwencjami odmowy, czyli w za...

Mam dość, czyli trochę o trzaskaniu drzwiami

Obraz
Czasem chcesz po prostu stanąć na dachu i wrzeszczeć, że to jest kurwa, okropne i że więcej tego nie zniesiesz. Sally Page, Powierniczka opowieści Są w życiu takie chwile i obawiam się, że wcale nie są rzadkie. Chwile, w których mamy ochotę trzasnąć drzwiami, wyjść i nie wrócić, rwać włosy z głowy, wrzeszczeć lub walić głową w mur. To prawdziwie wybuchowa mieszanka wściekłości, frustracji i żalu, doprawiona szczyptą lub wcale nie szczyptą, poczucia, że jesteśmy u kresu wytrzymałości, że dłużej nie damy rady, i że to (czymkolwiek jest) musi się skończyć.   Znajome uczucie? Mam nadzieję, bo to znaczy, że jesteśmy ludźmi, ale też, że organizm mówi nam, że faktycznie tak dłużej nie może być i jednak należy coś zmienić. Jeśli tego nie czujemy to albo jesteśmy dalajlamą albo „gotowaną żabą”, która nawet nie wie, że jej granice zostały przekroczone.   I choć z góry wiadomo, że głową muru nie przebijemy i nie uda nam się wszystkiego zmienić, to lepiej nie lekceważyć tych emocji. W...

Czy kłótnie są złe?

Obraz
Należę do osób, które źle znoszą wszelkie konflikty, dlatego unikam zgrzytów. Niezależnie od tego kto zawinił, dążę do załagodzenia konfliktu. Dotąd nie widziałam w tym nic nagannego, a jednak to nie najlepiej, a w zasadzie źle, bo ostatecznie zostaję z negatywnymi emocjami i zaciśniętą szczęką. Oczywiście bywają różne rodzaje zatargów. Czym innym jest kłótnia w rodzinie, czym innym w pracy, a jeszcze inaczej reagujemy na spięcia z przypadkowymi osobami. Ale czy kłótnie i konflikty faktycznie są tak złe? W końcu podobnie jak złość są sygnałem, że na coś się nie godzimy. Kłócąc się, stajemy w obronie naszych granic i choć oczywiście rozmowa byłaby lepszym rozwiązaniem, nie zawsze jest możliwa. Niby wiadomo, że nawet w emocjach należy mieć kontrolę nad tym, co się mówi, a jednak chyba każdy zdążył pożałować słów, które niefrasobliwie wygłosił w silnych emocjach. Ewa Woydyłło – Osiatyńska mówi, że nad emocjami panuje rozum, ale jest też inna strona medalu, bo Michelle Obama z rozbra...

Co z tą złością?

Obraz
Do tematu złości przymierzam się od dawna i jakoś mi z nim nie po drodze. Trudno znaleźć jednoznaczną definicję złości. Dzisiaj posłużę się opisem Danuty Golec:  Ja bym powiedziała, że złość to pewien stan emocjonalny charakteryzujący się pobudzeniem, na który składa się niechęć, uraza, czasem chęć odwetu. Pojawia się w odpowiedzi na to, że jakieś nasze granice zostały przekroczone albo jakieś potrzeby niespełnione. Danuta Golec Czując . Rozmowy o emocjach Agnieszka Jucewicz Na własnej skórze przekonałam się, ze złość jest w życiu potrzebna, nie tylko jako emocja, która nam coś mówi, ale też dlatego, że potrafi działać wyzwalająco i ma w sobie siłę, która skłania do działania. Z różnych powodów uczymy się tę złość ukrywać, spychać lub zamieniać na inne uczucia. Od małego słyszymy, szczególnie my kobiety, że złość piękności szkodzi, że nie powinnyśmy się złościć, że nie wypada. Nasza złość nazywana jest histerią lub dramatyzowaniem. W relacjach również nie zawsze jest na ...