Posty

Wyświetlam posty z etykietą bliska relacja

Notatki Joan Didion

Obraz
Literackie spotkanie z Joan Didion było dla mnie objawieniem, bo oto znowu spotykam pisarkę, która swoją wnikliwością, wrażliwością, uważnością i trafnymi diagnozami przemawia do mnie, jak rzadko kto.   Mam za sobą lekturę „Błękitnych nocy” i „Notatek dla Johna”, ale pierwszym moim spotkaniem z autorką był film dokumentalny „Wszystko w rozpadzie”. Joan Didion już nie żyje, pozostawiła po sobie swoje książki. Najsłynniejsza z nich to „Rok magicznego myślenia”, wciąż przede mną, bo nie byłam na nią gotowa. Jest zapisem emocji po śmierci męża i próbą radzenia sobie z żałobą. W „Błękitnych nocach” autorka mierzy się z bólem po stracie dorosłej córki, natomiast „Notatki dla Johna” są odnalezionymi po śmierci pisarki zapiskami, dokumentującymi jej rozmowy z psychiatrą.  Twórczość niezwykle intymna, przenikliwa i do głębi poruszająca. Tym, co mnie przyciąga do literatury tworzonej przez Joan Didion, są jej osobiste refleksje na temat życia, macierzyństwa, rodziny czy społeczeństw...

Kobieta zawiedziona

Obraz
Droga Nieznajoma, jak to się stało, że pewnego dnia obudziłaś się i spostrzegłaś, że jesteś w zupełnie innym miejscu, niż zakładał plan na życie? Twoja sytuacja jest z tych nie do pozazdroszczenia, a Ty częściej smutna i przybita niż uśmiechnięta. Wszystko Cię przygnębia, świat od dawna nie ma barw, bo szarość oczywiście się nie liczy. I Ty Nieznajoma, której nikt nie zauważa albo gorzej, jest ktoś, kto od lat udowadnia Ci, jak mało znaczysz lub jak bardzo jesteś nie dość… A przecież kiedyś się kochaliście. Tylko czy to naprawdę była miłość? Ty Nieznajoma, która żyjesz nie swoim życiem.  Nie swoim, bo nikt nie pyta Cię o zdanie, a Ty już dawno straciłaś głos lub nigdy go nie miałaś. I jeszcze Ty, która właśnie opłakujesz stratę, bo on wybrał inną, na dłużej lub tylko na chwilę, a Ty czytasz właśnie, że zdradził, bo nie znalazł w domu tego, czego potrzebował, że to Twoja wina. Czujesz wstyd, dlatego nikomu nie powiedziałaś, więc i Tobie nikt nie powiedział, że zdradził, bo tak...

Wieczorny foch

Obraz
Wieczorem strzelam focha, przy śniadaniu jestem niełaskawa, a w ciągu dnia zwracam uwagę na każdy drobiazg. Uwaga, mąż na cenzurowanym. Przecież tylko nie odstawił szklanki albo coś równie błahego. Można w to brnąć, taki rodzaj ukrytej agresji. Lepiej jednak się zatrzymać i zapytać samą siebie, co jest pod spodem? Zwykle coś jest. I nie chodzi o to, że się czepiam (jak sądzi małżonek), nie o to, że wstałam lewą nogą (chyba, że o to), i nie o to, że każda nieodstawiona szklanka budzi we mnie tak silne emocje. Taki przykład, padło na męża, ale to mógł być ktokolwiek. Nauczyłam się zaglądać, co jest pod spodem, sprawdzać, o co naprawdę mi chodzi. I wiecie co? Najczęściej chodzi o coś niewypowiedzianego. Warto rozbrajać te bomby, bo jeśli niewypowiedzianego jest dużo, wtedy naprawdę już nie wiadomo o co chodzi. Relacja przypomina węzeł gordyjski, a my popadamy w coraz większe niezadowolenie i frustrację. W najlepszym razie, jak już uzbiera się cała góra niewypowiedzianego, wybu...

Ile można tak żyć na palcach?

Obraz
Jestem nie tylko kobietą zwyczajną, ale też kobietą dojrzałą, co oznacza, że mam dość pokaźny bagaż doświadczeń. I gdybyście mnie dzisiaj zapytali, co sprawia, że dana relacja jest udana, powiedziałabym, że akceptacja. Bez niej nie ma mowy o dobrym związku, serdecznej przyjaźni czy wspierającej relacji rodzic-dziecko. Akceptacja to zgoda na to, że jesteśmy różni. Bliska osoba jest taka, jaka jest i tak jest dobrze. Tu miejsce na zwyczajowe zastrzeżenie, nie chodzi o zachowania destrukcyjne czy krzywdzące innych, nie chodzi o brak dbałości, to pomińmy. Chodzi o zgodę na drugiego człowieka, na to, że może mieć inne potrzeby, że jest inny od nas samych, że nie zawsze robi i mówi to, czego oczekujemy, ma swoje plany, marzenia, uczucia. Nie musi spełniać naszych oczekiwań.  W przypadku partnera dobrze jest znaleźć osobę, którą będziemy chcieli obdarzyć taką akceptacją. Co do dziecka, powinna wynikać z miłości i szacunku. Młody człowiek ma prawo do swoich pragnień, planów czy tożsamo...

Wolność i niezależność w związku

Obraz
Niezależność to bujda, potrzebujemy siebie nawzajem. Te słowa wypowiada do przyjaciółki bohaterka serialu  Firefly Lane . Wiele mówi się dzisiaj o potrzebie wolności i niezależności, jakkolwiek obie sprawy są bardzo ważne, to skupiając się wyłącznie na nich, łatwo skrzywdzić lub sprawić przykrość bliskim. Profesor Bauman twierdził, że są dwie wartości niezbędne do godnego życia: wolność i bezpieczeństwo. Uważał też, że nie można ich pogodzić. Zawsze brakuje albo wolności albo bezpieczeństwa, bo jedno zyskuje się kosztem drugiego. Trudno o złoty środek. Dlatego myślę, że każdy sam musi odpowiedzieć, czego potrzebuje bardziej. Zdaniem profesora  w bliskiej relacji należy godzić nie tylko wolność z bezpieczeństwem, ale też troskę z tolerancją i opiekuńczość z szacunkiem. O granicach wolności w związku mówi także profesor Bogdan de Barbaro, uważa, że najważniejszy jest umiar, bo brak wolności jest niewolą, ale jej nadmiar swawolą. Ja jestem zdania, że realizując własne potrzeby,...