Obiegowe opinie, z którymi się nie zgadzam
Nie daj się
zaprogramować, ćwicz wolny osąd.
Myśl
Marka Aureliusza, z nią zgadzam się całkowicie. Szczególnie dzisiaj z uwagi na
sytuację społeczną i polityczną, wolny osąd jest nam bardzo potrzebny, bo ilość
głupot, które ostatnio słyszymy w tak zwanej debacie publicznej przekracza wszelkie granice.
Opinie i porzekadła, które zdarza się słyszeć, bywają wygłaszane automatycznie. Część z nich to przekonania, nad którymi już się nie zastanawiamy. Dopóki nas nie dotyczą, nie ma problemu, jeśli jednak w trudnym czasie zostaną do nas skierowane, bywają bolesne.
Oto
zdania, na które nie ma we mnie zgody.
Cierpienie uszlachetnia – cierpienie jest cierpieniem, bywa, że to ból
nie do zniesienia, cierpienie upokarza, potrafi człowieka złamać, czasem
niszczy, ale nie uszlachetnia. W każdym razie, nikomu nie życzę, by w ten
sposób nabierał owej szlachetności.
Wszystko jest po coś – w moim odczuciu doznane krzywdy nie są po coś, są po nic, bo jak wyjaśnić ból odrzuconego lub maltretowanego dziecka, co powiedzieć ofiarom gwałtów, jak przekonać zdradzoną żonę, że zdrada męża była po coś, albo porzuconego partnera, że spotkało go to po coś, a ciężka choroba, po co miałaby być? To prawda, że z wielu problemów może wyniknąć coś pozytywnego, ale to nie zmniejsza bólu i cierpienia. Mleko się rozlało. Często nie mamy wpływu na to co nas spotyka, zwykle jednak mamy wpływ na to, co z tym zrobimy, to jednak nie oznacza, że wszystko jest po coś.
Czasem
pozostaje nam zastosować się do rady psychiatry dr Tima Cantophera, autora
książki Toksyczni.
Życie czasem serwuje ci kupę łajna, a innym
razem niezasłużenie nagradza cię bukietem kwiatów. Poradź sobie ze śmierdzącą
sprawą najlepiej, jak zdołasz, a potem ciesz się kwiatami. Nic nie trwa
wiecznie, więc „to też przeminie” – i dobre i złe.
To się wynosi z domu – pewnie
faktycznie dużo się wynosi, jednak to zdanie równie dobrze może być prawdą, jak
i krzywdzącym uogólnieniem. Sama jestem matką, staram się dobrze wychować swoje
dzieci, ale rodzice także mają ograniczony wpływ na swoje pociechy.
Chłopaki nie płaczą –
właściwie dlaczego? Nie mogą mieć uczuć, emocji, łez? Jak zatem mają być
czułymi partnerami. Protestuję, chłopaki też płaczą, mam nadzieję.
Co nas nie zabije to nas wzmocni – Jacek Walkiewicz mawia, że co nas nie zabije to nas nie zabije i tyle. Wcale nie musi nas wzmocnić, może natomiast osłabić wiarę w ludzi lub własne możliwości, może przygnieść i załamać. Słaba pociecha.
Brudy należy prać we własnym domu – to twierdzenie już dawno powinno przejść do lamusa, jeśli w domu są „brudy” to koniecznie powinniśmy o tym mówić, pewnie, że nie każdemu, jasne, że istnieje coś takiego jak tajemnica małżeńska i nie opowiadamy wszystkim o wszystkim. Ale jeżeli z jakiegoś powodu w domu dzieje się źle, naszym obowiązkiem jest szukać pomocy, jeśli nie instytucji to zaufanych osób, albo specjalistów, inaczej z tych „brudów” można się nigdy nie wydobyć.
Chcieć to móc – hasło, które świetnie prezentuje się na scenie, zazwyczaj mówca jest dowodem na prawdziwość twierdzenia, ale to nieprawda. Chcieć, wcale nie znaczy móc. Mamy pewne ograniczenia i różne predyspozycje, wolę podejście, że każdy powinien szukać swojego miejsca w życiu, a czy znajdzie? Można, by znowu uogólnić, że to zależy od niego, ale czy tylko?
Każdy jest kowalem swojego losu – odpowiedzialność jest istotna, wręcz niezbędna, ale także ma swoje granice, bo właśnie los, jak twierdzi prof. Bauman nie jest z wyboru, tylko z nadania, dlatego czasem mówimy, zobaczymy co przyniesie los. My możemy brać odpowiedzialność za swoje decyzje, ponosimy też ich konsekwencje, ale nie zawsze mamy wpływ na to, co przyniesie los.
Pokorne cielę dwie matki ssie – to porada z kategorii dziewczynka powinna być grzeczna, a tego już chyba nie chcemy, przynajmniej nie w dotychczasowym wydaniu, ani nadmierna pokora, ani przesadna grzeczność nie pomogą w chronieniu swoich granic. Pokora owszem, w życiu się przydaje, zwłaszcza ta względem samego życia, ale z pewnością nie po to, by jak głosi kolejne porzekadło z tej samej kategorii, siedzieć w kącie w myśl zasady: siedź w kącie, a znajdą cię. Raczej jak zawsze, zachęcałabym do bycia przy sobie i zachowania zgodnego z naszymi potrzebami, oczywiście w poszanowaniu granic pozostałych osób.
Pewnie słyszycie znacznie więcej takich zdań i opinii, niektóre zasługują tylko na to, by zostawić je za sobą.
Na koniec porzekadło – przestroga mojej babci. Miałam tę przyjemność, by czasem piec z nią ciasta, a że czasy były dość zamierzchłe to i mikserów nie było, do ucierania ciasta używało się starej poczciwej kopyści (tak babcia nazywała drewnianą kulę do ucierania ciasta). Jak wszystkie znane mi dzieci, po zakończeniu pracy, lubiłam zlizywać resztki ciasta (najlepiej takiego na zebrę). Babcia za każdym razem powtarzała: Dziecko nie liż kopyści, bo będziesz miała łysego męża.
Nie słuchałam babci i teraz mąż ma do mnie pretensje.
Może jednak nie warto ignorować wszystkich obiegowych opinii?
Anno - znam kazde z tych powiedzen i nigdy sie z nimi nie zgadzalam wiec ciesze sie z Twej oceny mowiacej ze nie ja jedyna .......
OdpowiedzUsuńJa również cieszę się z towarzystwa. Dziękuję, że do mnie zajrzałaś. Do tych wszystkich zdań, dodałabym jeszcze jedno, dzieci i ryby głosu nie mają, często słyszałam w dzieciństwie, a z tym także się nie zgadzam. Pozdrawiam serdecznie,
UsuńNie można się z tobą nie zgodzić, ale powiedzenie o cielęciu raczej interpretuję jako np. fałsz , dwulicowość , choćby w miejscu pracy czy polityce.
OdpowiedzUsuńDziś od dzieci można się wiele nauczyć, więc i dla mnie to powiedzenie jest nieadekwatne.
Zajrzyj do spamu...
OdpowiedzUsuńjotka
To prawda, że i w ten sposób można to interpretować, bo z tej pokory mają być korzyści. Pozdrawiam serdecznie,
UsuńPodziwiam Cię że w tak trafny sposób opisałaś te bezsensowne opinie czy stwierdzenia. Prawie w 100% zgadzam się z Tobą.
OdpowiedzUsuńPięknie Cię pozdrawiam.
Stokrotka
Bardzo dziękuję za te słowa. Pozdrawiam serdecznie,
Usuń