Uważaj, o czym marzysz...
Uważaj, o czym marzysz… głosi znane porzekadło, że jest prawdziwe przekonałam się w ostatnim czasie. Nie pierwszy i nie ostatni raz oczywiście. Byłam sfrustrowana przedłużającym się pobytem w Brukseli. Po cichu marzyłam o powrocie do Polski. Dzień dobry, jestem z Polski, jak śpiewa Jakub Skorupa, no i ja właśnie jestem, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Marzyłam o powrocie, bo w kraju nad Wisłą żyje mi się łatwiej. Załatwianie spraw bez bariery językowej, wydaje się znacznie prostsze, czy tak faktycznie jest? Niekoniecznie, ale wiecie, jak to wygląda, na odległość wszystko wydaje się łatwiejsze, a trawa w ogródku sąsiada bardziej zielona. Tymczasem okazało się, że marzyłam niedbale i niedokładnie, przed czym przestrzegała poetka Wisława Szymborska: Marzymy, ale jak niedbale, niedokładnie! „Chcę być ptakiem”, powiada ten i ów. Ale gdyby posłuszny los zamienił go w indyka, czułby się zawiedziony. Wisława Szymborska, Ćwiartka Szymborskiej, czyli lektury nadobowiązkowe, wybór Jace...