Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2026

Trochę wiosny w środku zimy

Obraz
Wbrew pozorom nie mam na myśli tego, że w Brukseli kwiaty mają pąki, a dwie ulice dalej zakwitła wiśnia. To akurat niezbyt dobrze, stanowczo za wcześnie, mam nadzieję, że przetrwają. Przygotowując pewien post na bloga, wróciłam do jednego z pierwszych moich tekstów. Było w nim trochę o uważności, pomyślałam wówczas, że ostatnio zaniedbałam nieco tę stronę mojej codzienności. To z kolei poprowadziło mnie do myśli, że wszystko, czego się uczę, słabnie i ulatuje. W chwili, w której odkrywam, że można inaczej, czuję się, jakbym dokonała przełomu w swoim życiu. I prawdopodobnie na poziomie mentalnym tak jest. Później coś, co wprowadzało świeżość, podnosiło na duchu lub pozwalało utrzymać się na powierzchni, powszednieje, traci moc lub całkiem ulatuje. A jednak do miejsca, w którym byłam dawniej, nie ma powrotu, więc w pewnym sensie robota wykonana i mam poczucie, że mimo wielu potknięć to była całkiem dobra robota. Pewne sposoby myślenia czy nowo odkryte zdania, są dobre na dany moment,...