Potknięcia i drobne wpadki?
Zwykle piszę o trudnych życiowych momentach, czasem o głębokim kryzysie, a dzisiaj o drobnych ale upierdliwych potknięciach, przykrościach, które psują nastrój, braku uprzejmości, niewygodach i sprawach, które może nie stanowią problemu ale uwierają jak kamyk w bucie. I o tym jak się nie dać. Na początek przypomnę, by nie brać na siebie emocji innych ludzi: https://annakobietazwyczajna.blogspot.com/2023/08/jak-nie-brac-na-siebie-emocji-innych.html Są sytuacje od nas niezależne, dosyć błahe, mimo to irytujące. Nie zdążyliśmy na tramwaj, a za chwilę mamy spotkanie, zapomnieliśmy o terminie wpłaty i teraz trzeba zapłacić odsetki, wykupili nam coś, co właśnie zdecydowaliśmy się kupić (a zastanawialiśmy się długo), koleżanka odwołała spotkanie, zostaliśmy z upieczonym ciastem (to chyba nie jest dobry przykład, bo jeśli ciasto świetne, rodzina się ucieszy). Zdarzają się też różne niekomfortowe sytuacje. Upadek na rowerze obok przystanku pełnego lud...